CZYTASZ=KOMENTUJESZ=OBSERWUJESZ=SPRAWIASZ TYM WIELKĄ RADOŚĆ AUTORCE!

niedziela, 13 października 2013

Rozdział 1 (cz. II)

Jeśli przeczytałeś to zostaw po sobie komentarz! I przeczytaj notkę pod rozdziałem ;)


Kilka tygodni później

-Alex!!! - usłyszałam krzyk mojej menadżerki Kelly która już od ok. 15 minut wydzierała się na mnie ukazując jaką moc ma jej głos.
-Idę! - odkrzyknęłam psikając się po raz ostatni moimi ulubionymi perfumami od Diora i wybiegłam z pokoju próbują utrzymać się na 13 centymetrowych szpilkach.
-Ile można na ciebie czekać?! - Powiedziała podniesionym głosem kiedy znalazłam się w salonie - Ubieraj się! - nakazała i pewnym krokiem ruszyła do wyjścia.
  Wzięłam do ręki kurtkę od mojej asystentki Lizz (która zarazem była też moją najlepszą przyjaciółką) i sama podążyłam za Kelly.
-Alex! - krzyknął za mną mój chłopak (w dalszym ciągu był nim Zayn Malik, członek brytyjsko-irlandzkiego zespołów One Direction który od jakiś 3 miesięcy mieszkał na stałe w L.A. a dokładniej w mojej willi z basenem).
-Śpiesze się.. - jęknęłam niezbyt ucieszyła tym że zaraz będę musiała po raz kolejny tego dnia nakładać błyszczyk na usta.
-No wiesz? - zaśmiał się popychając mnie na ścianę za mną i przyswając głowę do mojej.
-Nie. Zayn, muszę iść. - mruknęłam odpychając go 
  Wybiegłam z domu najszybciej jak tylko umiałam by go nie widzieć i wskoczyłam do limuzyny. Natychmiast ruszyła.
-Lexi.. Co się dzieje z tobą i z Zaynem? - spytała Lizz kiedy już wygodnie usadowiłam się w mięciutkim, czarnym, skurzanym fotelu.
-Nic - burknęłam i odwróciłam głowe do okna demonstrując że nie mam ochoty dalej ciągnąć tej rozmowy.
  Ale tak naprawdę działo się całkiem sporo.. A teraz pytanie 'czemu?'. Hmm.. No tak.. Przecież Zayn jest taki kochany, czuły, delikatny, mądry i przedewszystkim przystojny. Ideał faceta jeśli dodać że jest jeszcze bogaty (ale nie ma to dla mnie zbyt dużego znaczenia bo też jestem dziana). Ale chyba o czymś zapomniałam. No właśnie.. Jest jedna rzecz która spędza mi sen z powiek, która sprawia że moje życie traci barwy. Ta.. Kiedy usłyszycie co to jest, padniecie trupem! Tak więc, tą rzeczą jest.. Seks..
  Dobrze przyczytaliście. Seks jest tą rzeczą przez którą powoli zaczynam wariować. A dokładniej, jego brak.
  Jak pewnie pamiętacie z mojej wcześniejszej historii, Zayn był prawiczkiem. I to nadal się nie zmieniło. Czemu? No właśnie.. Sama zadaje sobie to pytanie tylko że w trochę innym znaczeniu. Kiedy ostatnio z nim na ten temat rozmawiałam, powiedział mi że kiedy był mały obieca sobie że 'pierwszy raz' zrobi to z kimś kogo naprawdę kocha. Oczywiście wielce się oburzyłam no bo jak to? Jesteśmy razem, a on mi nagle sugeruje że mnie nie kocha? Raczej nie koniecznie fajnie jest coś takiego usłyszeć, szczególnie od faceta z którym planuje się przyszłość.
  Potem jednak wytłumaczył mi źe chodziło o to że chce to zrobić dopiero po ślubie. Przeprosił mnie, a jak mu wybaczyłam. Niestety, nie do końca bo przez tą całą sytuacje byłam w trochę dziwnym położeniu. Z jednej strony go rozumiałam a z drugiej nie. No bo co? Czy on myśli że będę tyle czekać żeby się z nim przespać (dotąd nie wyraził nawet chęci zawarcia małżeństwa ze mną)? No to chyba się trochę przeliczył. Nie mam zamiaru tyle czekać. Jak tak dalej pójdzie to się wkurze i 
a) zdradzę go
b) zerwe z nim 
c) rzuce sie z mostu bo go zdradzę a on ze mną zerwie
d) podstępem go do tego namówie (np. przy kolacji ze świecami i 3 butelkami czerwonego wina)
  Tak czy inaczej, sytuacja ta wygląda fatalnie i raczej nie ma szansy na jej poprawę..
***
  Witam ;) z tego co widzę to 5 osób wyraziło chęć czytania tego bloga.. Hmm.. Bardzo mi się to podoba ;) a więc proszę, oto i rozdział. Jeśli będziecie chcieli czytać go dalej, zostawcie komentarz, a jeśli nie, to też ale napiszcie że nie macie zamiaru go czytać! 
A i zapraszam na mój inny blog na którym dodaje regularnie i będę dodawać przez (najprawdopodobniej) najbliższy rok
spotkanie-po-koncercie-1d.blogspot.com
Alex

3 komentarze:

  1. Z chęcią będę czytać dalej <3 rozdział super ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. dalej plisss ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy17:19:00

    pisz dalej

    OdpowiedzUsuń